środa, 21 lutego 2018

Panna cotta z szafranem i wanilią

Panna cotta to wręcz klasyk wśród deserów, pochodzi z Włoch; tam też po raz pierwszy miałam okazję skosztować tego smakołyku. Poniższy przepis robiliśmy na warsztatach kulinarnych u Kurta Schellera i muszę przyznać, że jest on pierwsza klasa! Wychodzi smakowo rewelacyjnie i mimo iż głównym składnikiem jest oczywiście śmietana, to w efekcie otrzymujemy fajny i lekki deser. Przepis jest niesamowicie łatwy, przy najbliższej możliwej okazji trzeba go wypróbować! :)




Składniki:

700 ml śmietany słodkiej 36%
200 ml mleka
80 g cukru
20 g żelatyny
1 laska cynamonu
1 laska wanilii
Szczypta szafranu
Skórka starta z cytryny (cytrynę wcześniej należy umyć i sparzyć)

Opcjonalnie : świeże owoce, mus malinowy lub truskawkowy, sok malinowy, galaretka – według uznania

Sposób przygotowania:

W garnku połączyć i zagotować wszystkie składniki, z wyjątkiem żelatyny. Pod koniec gotowania do składników dodać żelatynę i dokładnie rozpuścić ją energicznie mieszając. Całość przestudzić; później przelać przez sitko, a następnie przelać do docelowych miseczek/pojemników czy szklanek. Deser powinien być dobrze schłodzony w lodówce  (przynajmniej 6 godzin), jednak najlepiej jest przygotować go dzień wcześniej. Deser Panna Cotta udekorować według własnego upodobania, można podawać z owocami czy też musem przygotowanym z owoców mrożonych lub świeżych.

wtorek, 20 lutego 2018

Makaron z kurczakiem i pieczarkami w sosie śmietanowo-serowym

Propozycja dla makaroniarzy i wielbicieli treściwych dań. Dzisiaj przepis na makaron z filetem z kurczaka i pieczarkami - pychota! Zostałam tym daniem uraczona przez moją kochaną "małą Anię" (Dzięki Aniu:*) i natychmiast poprosiłam o przepis, bo tak mi smakowało... Do oryginalnego przepisu dodałam jeszcze cukinię i natkę pietruszki, jednak podstawowy przepis jest naprawdę świetny. Rzadko kiedy potrawy słone tak mi smakują, (ja mogłabym wszystko na słodko jeść;-)). Poniższy przykład to dowód na to iż proste/zwykłe składniki kończą się tak pysznym rezultatem. Oko najedzone', to teraz jeszcze tylko kubki - do dzieła i smakować!



Składniki:


450 - 500 g pieczarek
500 g filetu z kurczaka
1 duża cebula
1 ząbek czosnku
400 ml śmietany 18 %
Pół pęczka natki pietruszki
Pół cukinii – (opcjonalnie, ja dodałam bo był kawałek w lodówce ;-))
2 małe serki topione (takie trójkąciki - opcjonalnie)

Przyprawy: sól, pieprz czarny oraz curry lub garam masala do zamarynowania mięsa, oliwa



Sposób przygotowania:


Filet z kurczaka opłukać, oczyścić i pokroić w małe kawałki. Do miski wlać dwie łyżki oliwy, wsypać pół łyżeczki garam masala lub curry, po szczypcie soli i pieprzu, całość dobrze połączyć i w takiej marynacie obtoczyć kawałki filetu – odstawić do lodówki. Dobrze jest mięso przygotować z godzinę wcześniej aby nabrało smaku, jednak nie jest to konieczne. Pieczarki umyć i pokroić w plasterki, cebulę pokroić w drobną kosteczkę, cukinię w nie grube pół plasterki oraz liście natki drobno poszatkować. Następnie na rozgrzaną patelnię wrzucić mięso i podsmażyć do momentu aż zarumieni się na złoty kolor. Gotowe kawałki mięsa przełożyć na talerz i na tej samej patelni z odrobiną oliwy zeszklić cebulę, po kilku minutach przecisnąć przez praskę ząbek czosnku – całość podsmażyć parę minut. Po chwili, na patelnie wrzucić pokrojone pieczarki i cukinię - od czasu do czasu przemieszać. Po odparowaniu większości wody z pieczarek można dodać już serki topione aby pod wpływem ciepła się delikatnie rozpłynęły oraz wrzucić podsmażone kawałki z kurczaka. Następnie do całości stopniowo dodawać śmietany przy tym energicznie mieszać – sos musi się podgotować i trochę zgęstnieć. Na sam koniec, do sosu dodać drobno pokrojoną natkę pietruszki. Sos można podawać z ugotowanym makaronem, kaszą czy też ryżem.





poniedziałek, 19 lutego 2018

Warkocz klonowy z orzechami pekan - domowy warkocz klonowy

Warkocz klonowy to mój ulubiony słodki przysmak, który praktycznie zawsze kupuję robiąc zakupy w Lidlu. Sama do końca nie wiem, co on ma w sobie ale oprzeć się mu nie można... [ już wiem!] Pewnego razu postanowiłam zrobić go w domu i zaczęłam szukać przepisu w internecie. Uznałam, że na pewno już ktoś go "odtworzył". Niestety. Żaden z przepisów na warkocz klonowy, który znalazłam nie przypominał oryginału, bo w nadzieniu pierwowzoru nie ma masy ze zmielonych orzechów!?. A ja koniecznie chciałam 'taki jak ze sklepu'! ;-) Zatem, musiałam dokładnie przyjrzeć się tej masie w środku i po kilku próbach otrzymałam klonowe nadzienie. Pierwsze moje skojarzenie to był budyń, jednak nie... to nie był ten smak, nie ta barwa. Kolejna próba: zwykły kisiel i to było To! Kisiel zrobiłam na podstawie syropu klonowego, bez mleka - złote nadzienie wyszło idealne. Przepis jest bardzo prosty a efekt końcowy jest rewelacyjny. Prawie cały warkocz klonowy zjadłam sama, a to jest dowód na to, że jest on pycha! Jeśli tak jak ja, przepadacie za tym ciastkiem, to polecam wypróbować mój przepis :) Pa!




Składniki:

1 opakowanie ciasta francuskiego
150 ml syropu klonowego
100 ml wody mineralnej
2 płaskie łyżki cukru
2 łyżki budyniu waniliowego
1 łyżeczkę mąki ziemniaczanej
1 garść orzechów pekan

Dodatkowo:
1 żółtko
1 łyżka mleka lub syropu klonowego

Z podanych powyżej składników wyjdzie jeden duży warkocz albo 3 mniejsze. Można oczywiście składniki podwoić i zrobić ich więcej.


Sposób przygotowania:

Orzechy pekan posiekać na mniejsze kawałki, a następnie na suchej, gorącej patelni delikatnie je podprażyć. Do kubka wlać syrop klonowy, dodać budyń w proszku, mąkę i dokładnie wymieszać, tak aby nie było żadnej grudki. Do garnka wlać wodę i dodać cukru – zagotować do momentu aż się cukier całkowicie rozpuści. Gdy roztwór zacznie wrzeć, wlać zawartość kubka i energicznie mieszać do momentu aż masa zgęstnieje. Do masy wrzucić podprażone orzechy (można zostawić ok. łyżki na wierzch), wymieszać i odstawić do całkowitego wystygnięcia. Po tym czasie, rozwinąć ciasto francuskie, przełożyć na papier do pieczenia i na dłuższych bokach naciąć pod kątem 45 stopni  nożem paseczki o długości ok. 8 cm i grubości 2 cm - ok.1/3 szerokości [Aby uzyskać ładny efekt, każdy pasek można naciąć w środku, ale tak aby nie przeciąć go do końca]. Następnie masę klonową położyć na całej długości po środku ciasta; ciasto przy krótszych bokach nałożyć na masę tak aby ją zamknąć szczelnie a paseczki układać naprzemiennie układając ładną plecionkę. Warkocz przed włożeniem należy posmarować wymieszanym żółtkiem z mlekiem i posypać orzechami. Ciasto piec w piekarniku rozgrzanym do 180 st C przez ok. 25 minut. Warkocz klonowy po wyciągnięciu można skropić syropem klonowym.



czwartek, 15 lutego 2018

Kapusta Pak choi z kurczakiem

Przepis na dość oryginalne i wyraziste danie z kapustą pak choi w roli głównej. Potrawkę robi się bardzo szybko, wystarczy wszystkie składniki wrzucić na patelnię, zrobić trochę zamieszania i gotowe: jesteśmy smakiem gdzieś daleko na Wschodzie. Ja, już kilka razy robiłam to danie, naprawdę jest godne skosztowania. Jeśli ktoś lubi kuchnię orientalną, z odrobiną pikanterii* to poniższa propozycja sprawdzi się w 100%. To takie danie typu Stir fry; u mnie jednak nie odbywało się to tak szybko bo robiłam na płycie indukcyjnej, ale jeśli ktoś posiada kuchenkę gazową i woka to śmiało może tak podziałać. Poniższą potrawkę można podawać jako samodzielne danie lub w towarzystwie ryżu czy makaronu ryżowego. Gorąco zachęcam wypróbować ten przepis!
P.S. Danie wcale nie jest suche, tak tylko na zdjęciach niekorzystnie wyszło ;-)!


Składniki:

450 – 500 g filetu z kurczaka
2 kapusty pak choi
1 średnia cebula czerwona
1 ząbek czosnku
0,5 papryczki chilli
0,5 słoika fasolki mung z zalewy - opcjonalnie

Przyprawy: świeżo mielony pieprz, sól, 2 łyżki sosu sojowego, szczypta curry, łyżka sezamu białego,oliwa z oliwek



Sposób przygotowania:

Filet z kurczaka opłukać, oczyścić z błonek i pokroić w paseczki. Do miski wlać dwie łyżki oliwy i sosu sojowego; dodać szczyptę curry, soli i pieprzu - całość dobrze połączyć i w takiej marynacie obtoczyć kawałki filetu – wstawić do lodówki. Dobrze jest mięso przygotować z godzinę wcześniej, aby nabrało smaku, jednak nie jest to warunek konieczny. Umyć każdy z osobna liść kapusty, osuszyć i podzielić na dwie części: część białą i twardą oraz na część zieloną. Cześć twardą pokroić na mniejsze kawałki, a część zieloną liścia w paski. Cebulę obrać i pokroić w piórka. Ząbek czosnku oraz papryczkę chilli drobno pokroić. Następnie na rozgrzaną patelnię wrzucić mięso i podsmażyć do momentu aż zarumieni się na złoty kolor. Po chwili, na patelnie dorzucić cebulę, czosnek oraz  papryczkę chilli  - mieszać. Po kilku minutach do składników na patelni dodać pokrojoną twardą część kapusty i dusić do czasu aż kapusta będzie miękka. Pod koniec można dodać kilka kropel sosu sojowego i wrzucić zieloną cześć pak choi - chwilkę mieszać, aż liście delikatnie zmiękną. Danie to najlepiej podawać z ugotowanym na sypko ryżem, z kiełkami fasoli mung (ja dodałam kiełki fasolki mung z zalewy) i posypać wierzch dania białym lub czarnym sezamem.



środa, 14 lutego 2018

Krem do tortu i ciast - krem czekoladowy

Krem czekoladowy - najlepszy, można go łyżkami jeść! Intensywnie czekoladowy, delikatnie słodki taki który świetnie się komponuje z owocami takimi jak truskawki czy maliny. Jest idealny do przekładania biszkoptów tortowych, doskonały też jest do ciast i deserów. Przepis nie jest skomplikowany, a jest nieporównywalnie lepszy od takich gotowców! Polecam słodko.



Składniki na krem czekoladowy:

600-700 ml mleka 3,2%
2 budynie śmietankowe (2x40 g)
200-250 g miękkiego masła 82% (1¼ kostki)
2 tabliczki czekolady gorzkiej (2x100 g)
2 łyżki ciemnego kakao
2 łyżki cukru


Sposób przygotowania:

Rozpoczynamy od przygotowania budyniu. Do garnka wlać 500 - 600 ml mleka i gotować na małym ogniu; w pozostałej ilości mleka (ok. 100 ml) wymieszać budynie; jeśli budynie nie mają zawierają cukru można dodać 2 łyżeczki-opcjonalnie. Gdy mleko w garnku będzie już zaczynało się gotować, wlać zawartość i wszystko dokładnie i energicznie mieszać aż do uzyskania jednolitej, gładkiej masy budyniowej. Masę można przykryć folią spożywczą i odłożyć do całkowitego ostygnięcia. Na kąpieli wodnej roztopić dwie gorzkie czekolady – zostawić do ostygnięcia. Do miski przełożyć masło w kawałkach i dodać cukier (ok. 2 łyżki) – miksować do momentu uzyskania gładkiej masy. Następnie, do masy dodawać łyżkę po łyżce budyniu cały czas miksując. Pod koniec wlać wystudzoną czekoladę i kakao – całość dobrze ze sobą połączyć. Gotowy krem odstawić na około 30 minut do lodówki. Po tym czasie przekładać biszkopty - dobrze aby tort czy ciasto przez kilka godzin było w lodówce (ja zostawiłam w lodówce na noc).

poniedziałek, 12 lutego 2018

Ciasto kinder country - ciasto bez pieczenia na dużą blachę

Długo szukałam inspiracji na dodatkowe ciasto urodzinowe dla mojego taty. Tort był dosyć wymagający; nie tylko czasowo stąd też chciałam zrobić jeszcze coś ale "na szybko". Ciasta bez pieczenia są w takich przypadkach strzałem w 10! Dlatego wybór padł na ciasto-baton Kinder Country. Przepis jest prosty, składników nie za dużo, zatem nic tylko brać się za robotę. Pomimo dość dużej ilości czekolady ciasto nie wychodzi przesadnie słodkie, po prostu nie należy nic dosładzać, a wtedy całość doskonale będzie się ze sobą komponować. Składniki poniżej podane są na dużą blaszkę, bo i po co robić mniej?! ;-) Polecam wypróbować przepis, bo sama po sobie wiem, że na pewno nie jednemu łasuchowi przypadnie do gustu.


Składniki:


250 g herbatników
500 ml śmietany 30% lub 36%
250 g serka mascarpone
2 tabliczki białej czekolady( 2x100 g)
2  tabliczki mlecznej czekolady( 2 x100 g)
250 g płatków z pszenicy w miodzie typu,, Kangus"

Sposób przygotowania:


Czekolady rozpuścić na kąpieli wodnej (białą i mleczną osobno) i odstawić aby się ostudziły. Następnie śmietanę przelać do miski i ubijać, gdy zacznie stopniowo tężeć, dodawać łyżka po łyżce serek mascarpone – ubijać na wolnych obrotach. Ubitą masę podzielić tak aby otrzymać proporcje 2/3 i 1/3. Do większej części dodać ostudzoną białą czekoladę i płatki z pszenicy – całość dokładnie wymieszać. Następnie na dno prostokątnej blachy (25x40) wyłożonej papierem do pieczenia ułożyć jedną warstwę herbatników. Na herbatniki wylać jasną masę,  wyrównać ją i ułożyć kolejne herbatniki. Do reszty masy dodać czekoladę mleczną i wyłożyć herbatniki, później wierzch ciasta posypać niewielką ilością płatków - najlepiej posypać przed podaniem, tak aby płatki były chrupkie i nie nabrały wilgoci. Ciasto włożyć do lodówki na kilka godzin; ja jednak zawsze polecam zostawić ciasto w lodówce na całą noc.

piątek, 9 lutego 2018

Ciasto bananowe z żurawiną i orzechami

Czy u Was też tak zimno? Brrr... Nie ma co narzekać, najgorzej nie mam w najcieplejszym mieście w Polsce, bo grama śniegu czy też pluchy tutaj nie ma, ale dla zasady pomarudzić troszeczkę -  można ;-) Ta szaruga za oknem zachęca jedynie do pozostania w 4 ścianach, gdzie można poddać się swoim ulubionym czynnościom. Zachcianka była na coś słodkiego, w ruch poszedł mikser i wyszło to cudo. Proste ciasto czy jak kto woli babka - w sam raz do kawy. Składniki nie są wyszukane, sposób przygotowania też nie jest skomplikowany, pozostaje tylko szczypta chęci i bananowo-kakaowe ciacho osładza nam chwilę.
Czy jest tu ktoś kto za mną tęsknił?! - oczywiście to pytanie jest retoryczne. Pozdrawiam!


Składniki:


3 dojrzałe banany
220 g mąki pszennej
5 płaskich łyżek ciemnego kakao
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
120 g cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego lub pasty waniliowej

3 jajka
200 ml mleka
70 g -100 g masła bardzo miękkiego lub stopionego
mała garść żurawiny
mała garść orzechów włoskich

Polewa czekoladowa:

pół tabliczki gorzkiej czekolady
1 łyżeczka masła (aby polewa ładnie błyszczała)


Sposób przygotowania:


Ciasto: Przesiać mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Do przesianych składników dodać cukier. Następnie, do innej miski wrzucić tzw.: mokre składniki czyli jajka, mleko i masło - zmiksować . Później mokre składniki przelać do składników "suchych" i wszystko dokładnie ze sobą wymieszać. Na koniec, do masy dodać papkę z bananów - zrobić ją przy pomocy widelca lub blendera; drobno pokrojone bakalie i całość dokładnie ze sobą połączyć. Masę przelać do przygotowanej(posmarowanej masłem i opcjonalnie podsypaną bułką tartą czy też gorzkim kakao) formy/keksówki i piec przez około 40-45 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C do tzw.: „suchego patyczka”
Polewa czekoladowa: Na kąpieli wodnej(mały garnek z niewielką ilością wody na którym umieszczamy miskę – tak aby dno miski było nad parą wodną) rozpuścić czekoladę, po chwili dodać odrobinę masła i dokładnie połączyć. Polewę nanieść na lekko ostudzone ciasto, które później można jeszcze dodatkowo ozdobić orzechami lub kokosem.


poniedziałek, 3 lipca 2017

Bób z czosnkiem, bułką tartą w maśle

Dzisiaj przepis na bób w wydaniu klasycznym. Czasami proste i dobrze znane przepisy są po prostu najsmaczniejsze. Wystarczy kilka zwykłych składników, które są w każdej kuchni i czarymary: pyszny obiad gotowy. Bób przyprawiony w taki sposób można jeść jako osobne danie lub doskonale sprawdza się jako dodatek w sałatkach. Przygotowanie bobu w taki sposób to mój numer jeden - polecam!


Składniki:


500 g bobu
2-3 ząbki czosnku
1 kopiasta łyżka bułki tartej
¼ kostki masła (50 g)

Przyprawy: 1 łyżka soli, 1 łyżeczka cukru, kilka listków świeżej pietruszki



Sposób przygotowania:


Bób przed gotowaniem dokładnie opłukać. W dużym garnku zagotować wodę z łyżeczką cukru. Gdy woda zacznie wrzeć wrzucić bób i gotować na średnim ogniu. Po 5 minutach dodać płaską łyżkę soli i dalej gotować do momentu aż bób będzie miękki - nie dłużej jednak niż 20 minut. W tym czasie ząbki czosnku obrać, przecisnąć przez praskę. Następnie na patelnie wrzucić masło i podsmażyć czosnek, po paru minutach dodać małą szczyptę soli i bułkę tartą. Ugotowany bób można polać masłem z czosnkiem i bułką lub ugotowany wrzucić na patelnię i chwilę całość podsmażyć. Przed podaniem posypać odrobiną poszatkowanej pietruszki.

Podobne posty:

piątek, 30 czerwca 2017

Bób z chorizo i cebulką

Na bób czekam cały rok. W czerwcu przynajmniej raz warto sobie kupić świeży bób i wystarczy odrobina masła i soli aby zjeść naprawdę dobre danie! Ja natomiast proponuję na dziś przepis taki: bób z moją ulubioną kiełbasą chorizo :) Połączenie zdrowego, pełnego białka i błonnika bobu z podsmażonymi kawałkami chorizo - to idealne połączenie dla wielbicieli kuchni hiszpańskiej ale i nie tylko. Taki bób z chorizo to całkiem dobra propozycja dla mężczyzn, którzy lubią mięso, a w takiej postaci to i bób chętnie skonsumują ;-) Zachęcam skosztować!



Składniki:


500 g bobu
1 cebula
100 g kiełbasy hiszpańskiej chorizo

Przyprawy: 1 łyżka soli, 1 łyżeczka cukru, świeżo mielony pieprz kolorowy, mały pęczek szczypiorku


Sposób przygotowania:


Bób przed gotowaniem dokładnie opłukać. W dużym garnku zagotować wodę z łyżeczką cukru. Gdy woda zacznie wrzeć wrzucić bób i gotować na średnim ogniu. Po 5 minutach dodać płaską łyżkę soli i dalej gotować do momentu aż bób będzie miękki - nie dłużej jednak jak 20 minut. W tym czasie cebulę oraz kiełbasę drobno pokroić; następnie na patelni je podsmażyć, dodać odrobinę pieprzu (odlać nadmiar tłuszczu). Ugotowany bób okrasić podsmażoną kiełbaską z cebulką i można posypać pokrojonym szczypiorkiem.

Podobne posty:

poniedziałek, 20 marca 2017

Zupa z soczewicy, chorizo i boczku

Hiszpańskie smaki to jedne z moich ulubionych - takie aromatyczne dania lubię od czasu do czasu upichcić bo przywołują one wspomnienia z dziecięcych lat ;) Tym razem padła kolej na soczewicę, która naprzemiennie z ciecierzycą królowały na naszych ówczesnych talerzach. Nieodłącznym składnikiem kuchni hiszpańskiej jest oczywiście kiełbasa chorizo, która jest tam zjadana ogromnymi ilościami. Chorizo dodaje się do zup, do zapiekanek; my dodajemy do jajecznic ale także często podawana jest jako zakąska - sprawdza się świetnie w każdej postaci.... W dzisiejszym przepisie nie było inaczej! Gęsta, treściwa zupa, którą można przygotować w mig! Nie potrzebujemy żadnych bulionów czy zasmażek - wystarczy wszystkie składniki w odpowiedni sposób ze sobą połączyć i przenosimy się do Hiszpanii. Jesteście gotowi na taką podróż? No to lecimy! ;-)



Składniki:


130-150 g soczewicy
150 g kiełbasy chorizo
200 g boczku wędzonego surowego
1 marchewka
3 małe ziemniaki
1 duża cebula
1 duży dojrzały pomidor
1-2 ząbki czosnku

Przyprawy: dużą szczyptę soli himalajskiej, 1 łyżeczka papryki słodkiej, 2 liście laurowe


Sposób przygotowania:


Ziemniaki, marchew, cebulę obrać, opłukać i pokroić w kostkę. Pomidor sparzyć, obrać ze skórki i pokroić na kawałki. Kiełbasę oraz boczek pokroić na małe kawałki. Soczewice parę razy na sitku opłukać, następnie przesypać do garnka, zalać 1,5-1,8 l wodą, wrzucić w całości ząbek czosnku oraz liść laurowy i gotować na średnim ogniu. Po 10 minutach, do soczewicy dodać ziemniaki i marchew – dalej gotować. W tym czasie na patelni podsmażyć boczek oraz chorizo, następnie odlać nadmiar wytopionego tłuszczu i podsmażone kawałki dodać do zupy. Na tej samej patelni podsmażyć cebulę i pomidor do momentu, aż pomidor całkowicie się rozpadnie(można opcjonalnie dodać parę łyżek passaty pomidorowej) – potem całość dodać do garnka. Zupę przyprawić i gotować do momentu aż warzywa będę miękkie.